29
cze

Prawie jak "Słoneczny Patrol"

Głogów. Chociaż większość ludzi uważa, że czas spędzają na opalaniu się i łowieniu lasek, to ratownicy mają zdecydowanie trudniejsze zadania. Tym bardziej teraz, gdy rozpoczął się sezon i tłumy podążają na baseny i kąpieliska. Dzisiaj, w dniu ratownika, sprawdziliśmy, czy ich życie wygląda tak, jak w „Słonecznym Patrolu”. Na głogowskich basenach odkrytych codziennie pracuje kilku ratowników etatowych plus kilku stażystów, którzy mają stopień młodszego ratownika. – Wielu ludzi myśli, że tylko się opalamy i oglądamy ładne dziewczyny. A to nieprawda, bo ciąży na nas wielka odpowiedzialność – mówi Grzegorz Szermer, od kilku lat pracujący na basenie w Głogowie.

Ratownik musi mieć oczy dookoła głowy i mieć zmysł obserwacji. Zwłaszcza, gdy w jednym basenie i jego okolicy przebywa kilkaset osób. – Ta ilość ludzi czasami przeraża, ale wszyscy wiemy, po co tu jesteśmy i spełniamy swoje obowiązki – przyznaje ratownik. – Jesteśmy wszyscy dobrze przygotowani i plażowicze mogą czuć się bezpieczni – dodaje. Jak przyznają ratownicy, ich pomoc zwykle bywa zbędna, gdy wszyscy stosują się do regulaminów. Gorzej, gdy pojawia się grupa, która przychodzi na basen rozrabiać i nie liczy się z innymi. Wtedy muszą nie tylko użyć gwizdka, ale czasem i siły fizycznej, by zaprowadzić porządek.

 

Osoby korzystające z basenów przyznają, że zawsze lepiej, gdy w pobliżu jest ratownik. – Człowiek zwraca na nich uwagę głównie wtedy, gdy słyszy gwizdek. Myślę, że ratownicy są potrzebni, bo nie wszyscy wiedzą, jak zachowywać się nad wodą – tłumaczą. – Może nasi ratownicy nie przypominają tych ze „Słonecznego Patrolu”, ale na pewno bez nich trudno wyobrazić sobie basen czy inne kąpielisko. Mnie jeszcze nie musieli ratować i mam nadzieję, że nie będą w przyszłości – dodała młoda głogowianka. Ratownikom życzymy jak najmniej pracy w te wakacje, a wczasowiczom, żeby nie musieli korzystać z pomocy wodnego pogotowia. (mat)

 

Radio Elka Głogów

 

Tag: głogów ratownik baseny patrol słońce woda

Leave a Reply